Wydarzenia

08|11|2016

Mateusz Cierniak: "W tym sporcie trzeba być zdeterminowanym"

O początkach swojej przygody z mini-żużlem i planami na przyszłość rozmawiamy z Mateuszem Cierniakiem - zawodnikiem programu Grupa Azoty START.
Mateusz, kiedy po raz pierwszy wsiadłeś na motocykl mini-żużlowy i skąd wziął się pomysł na uprawianie tego sportu? - Miałem wtedy 8 lat i po prostu jeździłem w kółko. Od zawsze chciałem uprawiać ten sport. Tak naprawdę to moje marzenie zacząłem realizować w chwili kiedy mój tata wraz z kilkoma osobami założył klub mini żużlowy UKS Jaskółki Tarnów.

Jak wyglądają Twoje przygotowania zarówno przedsezonowe jak i w trakcie sezonu? - Do sezonu oraz w jego trakcie przygotowuję się ćwicząc regularnie. Głównie są to treningi wytrzymałościowe oraz kondycyjne. Wtedy wraz z kolegami biegamy oraz ćwiczymy na hali różne pady, przewroty i skoki. To wszystko pozwala mi osiągnąć odpowiednią kondycję fizyczną, dzięki której czuję się swobodnie na motocyklu.

Jakie trzeba posiadać predyspozycje, aby uprawiać ten sport? - Na pewno trzeba być odważnym, sumiennym oraz zdeterminowanym w dążeniu do celu. Nie można bać się prędkości oraz upadków.  Należy także dbać o siłę, tak aby utrzymać motocykl w czasie jazdy na torze. Teraz moim celem jest jeździć coraz lepiej i cały czas podnosić swoje umiejętności tak, aby w przyszłości zdać egzamin na licencję i reprezentować klub w zawodach ligowych.

Jakie jest Twoje sportowe marzenie? - Na razie chcę się skupić na zdobywaniu umiejętności na torze oraz bezwypadkowej jeździe, która jest tak ważna w tym sporcie. Na wielkie sukcesy przyjdzie jeszcze czas, jeżeli tylko nadal będę wkładał w tę dyscyplinę dużo pracy i staranności.


Mateusz Cierniak IMP w mini-żużlu 2016 (fot.www.jaskolki.tarnow.pl)

Czy masz swoich żużlowych idoli, których chciałbyś naśladować? - Moim największym idolem jest Tai Woffinden. Najbardziej u niego podoba mi się jego jazda, która charakteryzuje się wielką płynnością. Do tego ten zawodnik lubi sporty ekstremalne jak jazda na BMX oraz Cross. Potrafi wykonywać świetne triki, które staram się podpatrywać.

Czy udaje Ci się pogodzić uprawianie sportu z nauką? - W sezonie pogodzenie nauki z  treningami i jazdą w zawodach jest bardzo trudne. Staram się jednak jak mogę, aby to wszystko sobie poukładać. Kiedy kończy się sezon, nadrabiam wszelkie zaległości.

Co najbardziej fascynuje Cię w tym sporcie?
- Ten specyficzny zapach, prędkość  oraz ściąganie się z innymi zawodnikami. Lubię także pracę przy motocyklach. Daje mi to sporo satysfakcji.

Masz już za sobą pierwszy sezon w mini żużlu. Osiągnąłeś w nim świetne wyniki. Czy zdobywane medale i puchary mobilizują Cię do dalszej pracy?
- Tak, każdy puchar czy medal to wspaniałe osiągnięcie. Myślę, że każdego to dopinguje do dalszej pracy. Chce się wtedy być jeszcze lepszym, aby osiągać sukcesy na kolejnych szczeblach. Teraz zaczyna się dla mnie nowy etap w tym sporcie. W przyszłym sezonie nie będę już jeździł na mini żużlu, tylko na dużym motocyklu o pojemności 500ccm. Wszystko to będzie odbywało się na dużym torze.

Kto najbardziej wspiera Twoje zmagania na torze? - Wiadomo, że najbardziej dopingują mnie moi rodzice, za co jestem im niezwykle wdzięczny. To oni motywują mnie do dalszej pracy i działania. Nawet kiedy przychodzą cięższe dni i coś mi nie wychodzi, nie pozwalają mi się załamywać i wierzą we mnie. Dziękuję również za wsparcie w tym sezonie moim sponsorom oraz Grupie Azoty Program START. Dzięki temu programowi mogliśmy z moimi kolegami jeździć na zawody oraz dużo trenować i rywalizować na bardzo wysokim poziomie na wszystkich mini torach w Polsce .

Dziękuję za rozmowę.

- Dziękuję i pozdrawiam kibiców żużla.

Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na korzystanie z plików cookies. Więcej w dziale Polityka prywatności.